45454

Definicja idealnej szafy nie jest prosta i dla każdego ma odmienne znaczenie. Dla mnie to uporządkowana przestrzeń, w której odnajduję wszystko natychmiast i jestem świadomy tego, co posiadam w środku. Wiem, że dla wielu kobiet czytających ten wpis wyda się to wręcz surrealistyczne, ale uwierzcie – zawartość mojej szafy jest równie obfita co Waszej, więc rozumiem co oznacza brak organizacji. Cały proces porządkowania zajął mi sporo czasu i takim sposobem doszedłem do kilku wniosków.

Po pierwsze: Kurtki zimowe lądują w odosobnionym miejscu, kiedy zaczyna się sezon wiosenny. Druga sprawa to podział ubrań na te, które noszę i na te które ”może się przydadzą”. Jak pewnie wiecie te drugie statystycznie nigdy nie zostaną przez nas ubrane, dlatego znajdują się w inny miejscu, na wieszakach, i jeśli będzie taka potrzeba z łatwością każde odnajdę. Torby i plecaki mają swoją przegródkę, w której spokojnie sobie leżą (z mniej używanymi z tyłu i tymi częściej używanymi z przodu). Kolejne zasady, które udało mi się wypracować to poniższych 5 punktów, z którymi chciałem się z Wami podzielić w bardziej rozbudowany sposób. Co robić, aby nasza szafa zawsze była w idealnym porządku, a każda rzecz była na swoim miejscu?


1.  Schemat

Idealna szafa to w pierwszej kolejności posegregowane ubrania. Na poniższych zdjęciach pokazałem 3 części, z których składa się moja szafa. Miejsca jest wystarczająco, dlatego spokojnie mogłem podzielić to dokładnie na różne kategorie. Koszule i swetry wiszą osobno. To wieszak imprezowy, z koszulami, sweterkami i marynarkami. Te ubrania wiszą z dala od tych, które noszę na co dzień, więc nie są w ciągle przerzucane na różne strony. Kolorystycznie zawsze zaczynam od najjaśniejszych kolorów, od lewej strony, idąc ku najciemniejszym do prawej. Na pierwszym zdjęciu wygląda to nieco inaczej i jest to spowodowane tym, że po prostu przewieszając rzeczy na wieszak do sesji nie zauważyłem, że układam je od najciemniejszych 🙂

Kolejna część, czyli wieszak dolny, to w większości ubrania codzienne – bluzy i bluzki. Standardowo zaczynam od najjaśniejszych kolorów i kończę na ciemnych. Taki sposób układania ubrań nie tylko ułatwia odnalezienie poszukiwanej rzeczy, ale wygląda bardzo estetycznie. Ostatni wieszak, który zajmuje drugą część szafy jest przeznaczony na kurtki. Zależnie od danego sezonu są tam albo kurtki zimowe i płaszcze, albo wiosenne czyli ramoneski i bomberki. Płaszcze zostają w szafie na stałe niezależnie od pory roku.

 

1

2

3


2. Prasowacz parowy – czyli odświeżamy ubrania

Kolejną rzeczą o jakiej staram się pamiętać to odświeżenie koszul i bluzek prasowaczem parowym. To urządzenie świetnie sprawdzi się, kiedy chcemy odświeżyć koszulę przed imprezą bądź po prostu wyprasować je po praniu. Ja stosuję go jako uzupełniacz i przed nałożeniem ubrania, które odleżało swoje w szafie po prostu prasuję je prasowaczem. To nadaje świeżości ubraniom i mam pewność, że każdy fragment koszuli będzie idealnie wyprasowany. To świetne rozwiązanie dla tych, którzy nie żyją w dobrej relacji z klasycznym żelazkiem 🙂

prasowacz parowy steamaster 1

ffgfg


3. Pudełko na zegarki i biżuterię

Bardzo długo szukałem idealnego pudełka na zegarki i biżuterię. Po pierwsze nie łatwo jest znaleźć taki sprzęt dwa w jednym dla mężczyzn, po drugie nie zawsze wyglądają one estetycznie. Wymarzyłem sobie połączenie szkatułki na biżuterię oraz podobnego pojemnika na zegarki. O ile pudełka na zegarki znajdziesz z łatwością, to już o wersję w połączeniu ze schowkiem na wisiorki czy bransoletki jest już o wiele trudniej. Na szczęście po kilku tygodniach trafiłem na to idealne i od dwóch lat służy mi znakomicie. Domyślam się, że kobiety potrzebowałyby kilku takich pudełek na swoje błyskotki, ale umówmy się, jak na faceta zapełnienie jednej przegródki jest i tak sporym wyczynem.

DSC_0349

2


4. Pudełka na inne dodatki

Zwykłe czarne, białe lub czarno-białe pudełka pasujące do białego koloru mojej szafy to w większości pozostałości po moich zakupach, których, całe szczęście, nie zutylizowałem zbyt szybko. Szybko wymyśliłem dla nich nową rolę i odtąd muchy i krawaty trzymam w jednym miejscu, a okulary w kolejnym. Mam jeszcze pudełka na cienkie szaliki i chusty oraz inne na rękawiczki. Dzięki temu zawsze wiem gdzie znajdują się moje dodatki, a ich stan jest zawsze niezmienny.

 

DSC_0368

ww


5. Pudełka na buty 

Buty przechowuję w osobnych pojemnikach. Mam ich dokładnie 16 i tyle też mieści moja szafa (nad czym delikatnie ubolewam). Nie wiem, czy w dzisiejszych czasach kogoś zdziwi facet z szesnastoma parami butów, ale jeśli jakimś usprawiedliwieniem będzie to, że na co dzień zajmuję się modą to będę wdzięczny za  wyrozumiałość 🙂 Posiadam buty eleganckie, codzienne, sportowe i te przeznaczone do ćwiczeń i biegania. Pudełka co prawda nie mają żadnych dziurek ani wentylacji, ale mam je od prawie 2 lat i jeszcze nic złego z butami się nie stało. Raz na tydzień staram się, aby każda para butów dostała ”zastrzyk” w postaci odświeżacza do obuwia oraz dokładnie oczyszczam i odświeżam każde pudełko. Jakie są plusy takich pudełek? Buty nie niszczą się tak szybko, bo nie mają ze sobą kontaktu. Pudełka eliminują także wszelkie zabrudzenia z szafy. Piasek czy błoto z butów, którego nie uda mi się do końca doczyścić opadnie na dno pudełka, które na następny dzień zostanie przeze mnie czyszczone.

DSC_0389

1


Pomimo, że w mojej ”idealnej” szafie panuje jeszcze kilka innych zasad, starałem się wymienić te, które najbardziej pomagają mi w utrzymaniu porządku w szafie oraz zachować idealny stań ubrań, dodatków i butów. Oczywiście spodnie czy T-shirty również posiadają schemat, według którego są układane, ale uznałem, że punkt pierwszy tego wpisu dokładnie opisze cały ten zamysł. Jestem ciekawy tego, jak Wy dbacie o porządek w Waszych szafach. Z doświadczenia wiem, że kobiety mają z tym największy problem. Nie ma się co dziwić. Wyobrażam sobie tornado, które każdego ranka niszczy Twój idealny porządek. Z chęcią poznam Wasze opinie na temat mojej oraz Waszej szafy.

 

 

(Wszystkich wyświetleń 2 618, z czego 1 w dniu dzisiejszym)