Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku Thierry Mugler stał się projektantem mody międzynarodowej sławy, a  jego kolekcje osiągnęły sukces komercyjny. Na wniosek Chambre Syndicale de la Haute Couture, ukończył swoją pierwszą kolekcję haute couture w 1992 roku. Chociaż firma MUGLER zajmowała się tworzeniem zarówno kreacji haute couture, jak i prêt-à-porter, to obecnie znana jest przede wszystkim ze swoich perfum.


A*Men czyli mieszanka wybuchowa

Stworzony w 1996 roku przez Jacquesa Huciera A*Men stał się swego rodzaju fenomenem wśród męskich perfum. Żaden z zapachów dedykowanych panom nie był na tyle odważny, aby z nim konkurować. Na jego wyjątkowość składała się nie tylko zawartość, ale również ich nazwa oraz flakon. Jest to słodki, czekoladowy, ostry zapach, który posiada wiele innych ciekawych nut, na przykład kawa. To jeden z tych aromatów, których nie da się tak łatwo opisać. Trzeba go po prostu wypróbować i sprawdzić, czy komponuje się ze skórą. A*Men jest intensywny, osnuty w słodkich akcentach, a wiadomo, że ludzie pragną zwracać na siebie uwagę zapachem. Nie ulega wątpliwości, że jest to zapach dla mężczyzn odważnych, pewnych siebie, lubiących słodkości. Zdecydowanie nie jest to zapach dla kobiet, które pragną nosić perfumy przeznaczone dla panów.

A*Men posiada zwartą budowę. Kompozycję tworzy kilka bardzo prostych nut, składających się na dość jednolitą, dobrze sparowaną całość. Zapach potrafi zaintrygować poprzez zabawę proporcjami składników. Autor kompozycji wywołał wrażenie jego ewolucji, choć tak naprawdę niewiele się w niej samej zmienia. Im bliżej końca, tym bardziej poszczególne nuty składowe gasną, zostawiając na skórze przyjemny film waniliowy. Najlepiej wyczuwalnymi nutami tej kompozycji są kawa, wanilia, karmel i czekolada.

Największą zaletą i poniekąd czynnikiem tworzącym A*Mena niezwykle niebezpiecznym narzędziem, jest jego nienaganna projekcja i wysoka trwałość. Te perfumy można opisać jako silną, niezwykle dominującą woń, co oznacza, że przesadzając z ich aplikacją kompletnie zabijamy niewątpliwy urok tego zapachu i dodatkowo zniechęcamy do nas otoczenie. A*Men doczekał się kilku interpretacji, jednak żadna z nich nie jest tak wyjątkowa jak oryginał.

Podsumowanie, dla kogo nadaje się A*Men i czy warto go wypróbować?

Podsumowując, A*Men to ciekawy ale zarazem dziwny zapach z ekstremalnie dobrą trwałością. Nie poleciłbym go na lato. Idealną porą będą jesień lub zima. Jest perfekcyjny na wyróżnienie się z tłumu. Jego projekcja trwa od pięciu do siedmiu godzin. Znam tylko dwa zapachy, które są równie trwałe – są to Joop! Homme oraz uwielbiany przez wszystkich Paco Rabbane One Million.

Głowa: bergamota, helonial, lawenda, mięta pieprzowa
Serce: kawa, dziegieć, paczula
Baza: tonka, wanilia, karmel, czekolada, piżmo

(Wszystkich wyświetleń 96, z czego 1 w dniu dzisiejszym)