Byron parfums to nowa marka w świecie niszowych perfum. Jej założycielem jest Yann Derrienic, który w 2017 roku postanowił dodać swoją cegiełkę w świecie różnorodnych zapachów, tworząc markę opartą na najwyższej jakości składnikach. Obecnie marka ma w swojej ofercie trzy zapachy, a z tego co mi wiadomo, to kolejne są w drodze.

Jedenaście lat temu Yann Derrienic inaczej zwany jako Byron porzucił swoją muzyczną karierę. Perfekcjonistyczny artysta, spragniony nowych doznań, nie mógł oderwać się od tego, co fascynuje go najbardziej: Wyobraźni. Minęły lata zanim artysta wpadł na kolejny sposób wyrażania swojej sztuki. Następnie pojedynczymi krokami zaczął realizować swój plan.

Kiedy przyjrzysz się bliżej kolekcjom Byron, dostrzeżesz wyjątkowe połączenie muzyki i zapachów. Jest to niepodważalny dowód na to, że istnieje związek pomiędzy poszukiwaniem surowców, a harmonią kolorów. Każdy zapach jest skomponowany w formie obrazu. Widzę instrumenty muzyczne jako kolory, zaś kolory utożsamiam z zapachami. Tak powstaje moja pachnąca muzyka.- Byron

Mula Mula

Uwodzicielski i tajemniczy zapach Mula Mula to mój faworyt wśród trzech dostępnych kompozycji. Jego słodkie otwarcie to zasługa karmelu, brzoskwini oraz mixu czerwonych owoców. Nie jest to typowa słodycz, a raczej wyjątkowa mieszanka podsycona wanilią, szafranem i paczulą.

Długo myślałem nad tym jak dokładnie opisać ten zapach, bo ”słodki” każdemu będzie kojarzył się z czymś mdlącym lub wręcz przeciwnie: słodko-owocowym. Być może początek tego zapachu mieści się gdzieś pomiędzy wymienionymi przeze mnie granicami, ale kiedy swoją znaczącą rolę odgrywa szafran i paczula, zapach staje się nie do opisania.

Jak przyznał sam założyciel marki, Mula Mula to jego bestseller. Ten zapach pokochali wszyscy recenzenci i dopiero kiedy sam go wypróbowałem, to zrozumiałem jego fenomen. Jak zrobić słodki i kuszący zapach unisex, który nie będzie ani skrajnie mdlący ani skrajnie owocowy? Jeśli dalej dziwicie się co może wyjść z takiego połączenia, to koniecznie sięgnijcie po ten zapach.

Pirates

Kwiatowy zawrót głowy. Ten zapach pokochają wszyscy wyznawcy jaśminowych nut. Tutaj mamy jej idealne połączenie z białym piżmem oraz ylang-ylang. Kiedy do tej trójcy dołączą jeszcze paczula i bursztyn, tworzy się super ciekawa i kusząca mieszanka. Po kilku minutach wyczuwalne są nuty gruszki i tuberozy, które moim zdaniem dodają świeżości oraz intrygującej słodyczy.

Pirates to zapach orientalny, kwiatowy i słodki, choć na mojej skórze już na kilka minut po aplikacji odczułem świeżą i delikatnie morską kompozycję. Jest to najbardziej intrygujący zapach ze wszystkich trzech dostępnych w ofercie marki Byron. Nie mogłem przestać wąchać swojego nadgarstka, bo za każdym razem odkrywałem nowe oblicze tej kompozycji. Pomimo, że Pirates jest zapachem unisex, to delikatnie podąża w stronę kompozycji kobiecej.

0.9

Orientalno-drzewny zapach 0.9 jest strzałem w dziesiątkę dla wszystkich tych, którzy uwielbiają świeże, drzewne i orientalne zapachy z nutką słodyczy. Na początku zapachu mamy drzewo sandałowe połączone z przyprawami i bursztynem. Kilka chwil później da się odczuć delikatną słodycz wanilii, migdałów wraz z charakterystycznym zapachem szafranu.

0.9 to najbardziej męska i jednocześnie bezpieczna propozycja ze wszystkich trzech opisanych zapachów. Będzie świetnym i uniwersalnym zapachem na co dzień, który idealnie będzie pasował na wiosnę i lato.

(Wszystkich wyświetleń 7, z czego 1 w dniu dzisiejszym)