Élisire to marka, która zajmuje się tworzeniem niszowych perfum od 2017 roku. Obecnie ma ona na swoim koncie 9 kompozycji zapachowych, które zostały podzielone na dwie różne kolekcje. Dziś chciałbym omówić Extrait Noir czyli zapach niesamowicie aromatyczny oraz inny niż wszystkie zapachy, które miałem okazję opisywać na tym blogu.

Extrait Noir mieści się w malutkiej 30 ml czarnej buteleczce, która jest wykonana z dbałością o każdy szczegół. Otwarcie zapachu należy do tymianku, eukaliptusa, kamfory i imbiru. Te z pozoru niepasujące do siebie składniki tworzą ciekawą i balsamiczną kompozycję. Kilka chwil później całość zostaje wzbogacona o szafran, geranium i absolut z lawendy. Wtedy dzieją się cuda. Zapach jest kompletnie inny od czegokolwiek, co miałem okazję już testować. Nie można go porównać do niczego innego, a i z samym opisem miałem mały problem. Extrait Noir jest tak perfekcyjnie skomponowany, że żaden ze składników nie dominuje, a na naszej skórze odbywa się naprawdę ciekawy spektakl.

Parametry zapachu są na bardzo dobrym poziomie. Utrzymuje się on na skórze do 8 godzin, a jego projekcja zadowoli fanów intensywnych zapachów. Zdecydowanie polecam te perfumy na okres jesienno-zimowy.

(Wszystkich wyświetleń 20, z czego 1 w dniu dzisiejszym)