Giardino Benessere to włoska marka oferująca luksusowe perfumy. Projekt powstał w 2015 roku i jak dotąd ukazało się aż 19 kompozycji zapachowych. Tethys to jedno z najnowszych dzieł marki. Twórcą zapachu jest Paolo Terenzi.

Tetyda czyli grecka bogini i uosobienie ”żeńskiej” siły rozrodczej morza. To właśnie ona stała się główną inspiracją do stworzenia Tethys – gwiazdy dzisiejszej recenzji. Zamiast nut morskich, jak wskazywałby opis bogini dostajemy tu niesamowicie skomponowaną i silną mieszankę słodkich nut zapachowych.

Kawa, czekolada, wanilia i róża – w zasadzie na tym mogłaby się zakończyć moja recenzja bo tak właśnie pachnie Tethys. Słodki, pociągający i niesamowicie uwodzicielski zapach otwierają nuty kawy i słodkiej róży z domieszką jaśminu. Kilka chwil później dostajemy już deser w postaci czekolady, podanej na płatkach róży. Zapach jest niesamowicie intensywny i aromatyczny. W kolejnym etapie projekcji całość się zdecydowania uspokaja. Zapach staje się pudrowo-waniliowy, choć w dalszym ciągu czekolada gra główną rolę. Kawy niestety już nie czuję, choć ona spełniła swoją rolę przy otwarciu zapachu.

Parametry są na wysokim poziomie. Kompozycja utrzymuje się na ciele do 10 godzin. Na mojej skórze w niesamowity sposób zagrały akordy czekolady, wanilii i róży dlatego mianowałem Tethys królową jesieni. Zapach pokochają fani słodkich, ale nie mdlących zapachów, o aromatyczno-czekoladowym obliczu oraz fani róży – bo tej tutaj nie brakuje.

Kompozycja mieści się w eleganckim metalicznym flakonie w kolorze miedzi, który zwieńcza piękny korek z logo marki Giardino Benessere. Całość spoczywa w eleganckiej szkatułce. Uwielbiam tę dbałość o każdy szczegół! Więcej zapachów marki Giardino Benessere znajdziecie w perfumeriach Mon Credo.

(Wszystkich wyświetleń 10, z czego 1 w dniu dzisiejszym)