Jacques Zolty to niszowa marka perfum, która powstała w 2007 roku. Jej założycielem jest znany fotograf, model z lat ’70 i podróżnik, który zwiedził wiele inspirujących i ciekawych miejsc, które zainspirowały go do stworzenia własnej marki. Przed Państwem świat Jacquesa Zoltego.

„Znalazłem wyspę mojego życia” wyjaśnia Jacques Zolty. „St. Barth jest fortecą, w której mogę się schronić, gdy świat stanie się zbyt dziki. Tam zawsze znajdę to, czego potrzebuję i elementy, które mnie zatrzymają.” Po 25 latach pod wpływem St. Barth, Jacques Zolty uczynił z tego nieba swój dom. Jest prawdziwym mieszkańcem wyspy, można go spotkać wszędzie, a on sam znany jest przez wszystkich. W kolorze białego lnu i ze swoim kapeluszem na głowie, doskonale wiąże spokój z dobrze znaną elegancją Indii Zachodnich. Lata spędzone na wyspie zainspirowały Jacques’a Zolty do stworzenia linii zapachów zdolnych do reprezentowania natury St. Barth i stylu życia, który ożywia wyspę w dzień i w nocy. – informacja prasowa perfumerii Mon Credo.

Kolekcja Havana została zainspirowana stolicą Kuby, gdzie Jacques Zolty przeżył wiele wspaniałych chwil, które postanowił umieścić w pięciu kompozycjach zapachowych. Cała seria powstała w 2019 roku, a dziś chciałbym się zająć dwoma zapachami, które skradły moje serce: Cubata i Me Gustas.

Cubata to słodki zapach rumu, miodu i dużej ilości tytoniu, który miał na celu odwzorowanie zapachu fabryki cygar, liści tytoniu i atmosfery, którą tworzą pracujący tam ludzie. Kompozycja otwiera się dymną nutą tytoniu i słodyczą miodu. Wybitne połączenie tych składników idealnie podkreśla rum, który przez kilka pierwszych minut projekcji gra główną rolę. Z każdą kolejną minutą dym oddala się, a powoli witają nas ciepłe i słodkie nuty wanilii, bursztynu i tonki. Zapach staje się czymś na miarę osłodzonego rumu, który rozgrzewa nas i kusi aromatycznymi nutami przypraw.

Me Gustas to zapach aromatycznej kubańskiej kawy, która słynie ze swojego wyrafinowanego smaku. W informacjii na stronie perfumerii Mon Credo wyczytałem, że duch Kubańczyka jest jak kawa w Hawanie – intensywna, słodka, otulająca i wyjątkowa. Jaki jest zatem zapach Me Gustas? Otwierają go świeże nuty cytrusów wetiweru i czarnego pieprzu. W tle pojawia się silny kawowy aromat, który jednak nie gra tutaj głównej roli. Już kilka minut po aplikacji, zapach staje się niesamowicie drzewny i lekko suchy, za sprawą wetiweru i czarnego pieprzu. Po chwili wyczuwalne stają się także nuty żywicy i goździków, które grają tutaj rolę delikatnej, acz charakternej bazy. Całość jest zakończona delikatnym, jaśminowo- waniliowym akcentem. Tak pachną poranki na Kubie.

Leonella to kobiecy, lekko orientalny zapach. Białe kwiaty, ylang-ylang i trzcina cukrowa tworzą ciekawe i głębokie połączenie. Kompozycję otwierają słodkie nuty jaśminu i ylang-ylang, choć nie należy tego mylić z przesadną słodkością. Jest to kremowo kwiatowa słodycz na bazie z charakterystycznej paczuli, która zdecydowanie ujarzmia zapach i nie pozwala na to, aby któryś z tych składników był silniejszy. To bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ w perfumach, w których jest za dużo białych kwiatów często dochodzi do mdlącego i pospolitego połączenia. Kompozycja ma bardzo dobre parametry, choć przy takim składzie nie powinno to nikogo dziwić. Białe kwiaty zawsze oznaczają moc, a Leonella z pewnością ma jej sporo. Zapach polecam fanom silnych i kwiatowych, orientalnych zapachów.

Havana Rain to zapach oparty na charakterystycznej nucie olejku Birch Tar, brzozy oraz nutach deszczu. Kompozycję otwierają niesamowicie przestrzenne nuty drzewne, lekko skórzane z dużą dawką wcześniej wspomnianych nut deszczu. Zapach jest niesamowicie intensywny, przez długi czas lekko skórzany z domieszką ciepłej ambry. Całość pachnie niczym gorące powietrze i ciepły deszcz, co z pewnością odzwierciedla klimat panujący w Hawanie. Havana Rain to zapach o bardzo dobrych parametrach. Polecam w szczególności wielbicielom nieoczywistych perfum i fanom Kuby.

(Wszystkich wyświetleń 30, z czego 1 w dniu dzisiejszym)