Kilian Hennessy to znany perfumiarz, który od ponad 10 lat z powodzeniem działa na rynku perfum luksusowych. Wolność i swoboda twórcza skłoniły go do odejścia od słynnych marek u których miał okazję pracować. Kilian pracował dla najlepszych: Christian Dior, Paco Rabanne, Alexander McQueen oraz Giorgio Armani. ”Jeśli chciałbym do końca życia tworzyć kopie znanych zapachów, zostałbym u jednej z marek, u których pracowałem przez 12 lat”. Takimi słowami Kilian opisuje swoją decyzję o założeniu własnej działalności.

Moim celem podczas rozpoczynania własnej działalności było przywrócenie złotych czasów perfum, które charakteryzowały najdroższe składniki i wyrafinowane połączenia.

Od 2007 roku marka Kilian ma na swoim koncie 56 zapachów oraz wiele wyróżnień. Marka oprócz hipnotyzujących zapachów, jest również kojarzona z wymyślnymi szkatułkami, w których są umieszczane flakony z zapachem.

Przeważnie perfumom nadaje się nazwę wskazującą na jeden główny składnik. Kilian postanowił iść inną drogą. Nadaje kompozycjom „tytuł” i „podtytuł”, od których rozpoczyna się prawdziwa historia. Historia, która musi zostać opowiedziana.

W 2014 roku Kilian stworzył serię Addictive State of Mind, składającą się z trzech zapachów Light my Fire, Smoke for the Soul oraz Intoxicated. To seria zapachów inspirowana narkotycznymi dymami czyli kawą, kubańskimi cygarami oraz marihuaną.

Flakony z linii „Addictive State of Mind” to harmonia srebra i czerni: zaklęte w materiale wspomnienia zwęglonego drewna i świetlistego dymu. Szkatułka, w której umieszczony jest flakon, to jedno z najważniejszych dokonań w całej twórczości Kiliana. Wykonana została z lakierowanego drewna i brązu, harmonijnie łącząc ciepło drewna z ciężarem zimnego metalu. Dostojna, ciężka i solidna, przywodzi na myśl klasyczne, staromodne pudełko na cygara, spoczywające w gabinetowym kredensie lub na stole w eleganckiej jadalni.


Intoxicated

Charles-Maurice de Talleyrand powiedział, że kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł i słodka jak miłość. Taka właśnie jest kawa w Intoxicated.

Mocny i uzależniający zapach, który kojarzy się z pewnym siebie mężczyzną, bądź kobietą. Początkowo bardzo ciepły i mocny korzenny zapach. Silnie wyczuwalny jest także kardamon i ciemna, mocna kawa, która gra tutaj główną rolę. Po kilkunastu minutach robi się znacznie spokojniej. Zaczynają być odczuwalne akordy cynamonu. Zapach jest delikatnie przesłodzony, ale to jeszcze bardziej podkreśla cudowny aromat kawy.

Intoxicated to bardzo trwały zapach, utrzymuje się na ciele około 12 godzin. Jego projekcja jest umiarkowana, do pierwszych 3 godzin jest bardzo silna, potem stopniowo maleje. Czy zapach jest bardziej kobiecy czy męski? Po równo. Z jednej strony bardzo słodki, z drugiej strony czuć w nim silne przyprawy, które kojarzą nam się z męskimi zapachami. Myślę, że zapach jest warty przeżycia przygody i zakochania się w nim.

(Wszystkich wyświetleń 21, z czego 1 w dniu dzisiejszym)