A więc stało się! Kolejny raz odwiedziłem Wrocław, kolejny raz z tego samego powodu. Wrocław Fashion Meeting to cykliczna impreza modowa, która dzieje się dwa razy do roku i z każdą kolejną edycją zrzesza coraz więcej pasjonatów mody. Do Wrocławia, wybrałem się wraz z Asią z bloga Ashplumplum i Nabilem z bloga NabilUnity, a podczas podróży (oraz całej imprezy) towarzyszyła nam Marta. Podczas całego wydarzenia można było zrobić zakupy u dziesiątek wystawców oraz projektantów. Głównymi atrakcjami imprezy były pokazy mody oraz konkurs stylowy Wrocław, w którym miałem okazję uczestniczyć rok temu. Bardzo długo myślałem jak cały tekst skrócić do tego stopnia, aby nie zanudzić Was zbytnio. Dlatego ostatecznie postanowiłem zaprezentować Wam tylko to, co przykuło moją największą uwagę. Zapraszam.


DZIEŃ 1
 
 
W ten bardzo upalny, czerwcowy dzień, razem z Martą, Asią i Nabilem z samego rano popędziliśmy w kierunku stadionu, gdzie odbywała się cała impreza. Bardzo miłe Panie przy recepcji wręczyły nam zielone opaski ”media” i tak oto ”o metkowani” w zieloną biżuterię wyruszyliśmy na podbój Wrocław Fashion Meeting.
 
 
Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Od poprzedniej edycji wiele się zmieniło. Więcej ludzi, ciekawsze show roomy oraz nowość – moda dla dzieci. Pierwsze pokazy zaczęły się o godzinie 13-tej, następnie po kilku godzinnej przerwie, o godzinie 19-tej z lekkim opóźnieniem zaczęła się główna gala czyli finałowe pokazy. Po zakończeniu ostatniego pokazu, ruszyliśmy w stronę wyjścia, gdzie czekały już na nas pierwsze osoby, które po prostu koniecznie musieliśmy poznać. Dzięki Nabilowi, cała nasza trójka poznała świetną blogerkę oraz projektantkę Anię – Elia la Mode, która otoczona swoją wspaniałą świtą przyjęła nas pięknymi uśmiechami. Po kilku minutach sala opustoszała, a cała nasza ekipa wybrała się do centrum miasta na posiłek, na który czekaliśmy już od bardzo dawna 🙂 Kiedy wybiła północ, udaliśmy się do klubu Eter gdzie organizatorzy zaplanowali after party. Niestety klimat klubu bardzo nam nie odpowiadał i wylądowaliśmy kilka kroków dalej w polecanej przez Martę ”Szajbie”.
 
Moje serce podbiło kilka pokazów tego dnia, więc chciałbym się skupić wyłącznie na tych, które wzbudziły na mnie emocje, te lepsze i te gorsze.
 
 
Theo Doro
 
Bajkowa kolekcja z miłą dla oka i uszu oprawą. Niestety gdzieś pomiędzy dobrymi pomysłami i świetnymi krojami wdarł się lekki kicz w postaci miśków, które niestety psuły cały efekt kreacji, a już na pewno ich użytkowość. Nie chcę podważać wizji projektanta, dlatego resztę pozostawię bez komentarza. Mimo wszystko markę zapamiętam i będę bacznie śledził, bo widać ogromny potencjał designerski.
 
GO KU DESIGN
 
 
Czerń i biel atakowała nas z każdej strony wybiegu. Trzeba przyznać, to klasyczne połączenie od kilku sezonów króluje w naszych modowych zestawieniach. Tak samo było podczas pokazu marki GO KU DESIGN. Czarno biała krata oraz wzorzyste spodnie i topy tworzyły razem bardzo spójną i elegancką całość. Pomiędzy wszystkimi zestawami ukradkiem przedzierała się szarość, która dodawała wszystkiemu lekko sportowego charakteru.
herzlich WILLKOMMEN

Pokaz, na który Asia i Nabil czekali najbardziej. Przyznam, że wcześniej nie miałem większej styczności z tą marką, ale teraz zamierzam wszystko androbić, a w jaki sposób? To wkrótce na blogu. Kolekcja oparta na rozmytym wzorze kraty, lakierowane plecaki,  stroje kąpielowe oraz prześwitujące materiały. Pełen mix, łączący wszystko w bardzo ciekawą, nowoczesną całość. Wielkie brawa dla projektantek za odwagę i pomysłowość. Ten pokaz uświadomił mnie w tym, że czerń i biel to nadal niezmienny trend.

ROH’AN BY ROMAN MARCHEWKA
 
Świetne projekty Romana Marchewki od razu przypadły mi do gustu. Zresztą słyszałem kilka innych pozytywnych opinii na temat tego pokazu. Basicowa kolekcja oparta na czarnych materiałach. Pomimo monotonnej czerni, projekty były bardzo nowoczesne i ciekawe. Po pokazach udaliśmy się całą paczką na stoisko Roh’an aby dokładnie ”obmacać” wszystkie projekty i poznać samego projektanta. Jakość ubrań jest niesamowita, a precyzja z jaką są wykonane, zasługuje na złoty medal!
 
 
MIYABI DESIGN

WOW! Pierwszy raz w mojej blogowej karierze, miałem okazję zobaczyć tak szalone projekty na żywo. Przedstawiona futurystyczna kolekcja to typowe stroje sceniczne zainspirowane japońskimi anime. Moim zdaniem wizja projektantki sprawdziła się w stu procentach, a widzowie mogli zobaczyć coś innego, coś czego nikt z nas nie założy, ale pamiętajmy – moda to także sztuka, nie warto od razu nastawiać się negatywnie na tego typu projekty. Jestem bardzo na tak!

Jarosław Ewert


Pokaz, który zdobył najgłośniejsze (i zasłużone) brawa. Świetne projekty i wyjątkowa estetyka prac Jarosława Ewerta sprawiła, że cała nasza czwórka, jednogłośnie ogłosiła ten pokaz jako najlepszy tego dnia. Bardzo ucieszył nas fakt, że mogliśmy poznać projektanta osobiście. Szczerze mówiąc była to jedyna kolekcja, którą kupił bym w całości. Zresztą już wkrótce zobaczycie te projekty także w moich stylizacjach. 

(Wszystkich wyświetleń 183, z czego 1 w dniu dzisiejszym)