Kreatywna, zawzięta i nietuzinkowa – to idealne cechy każdej blogerki modowej. Asia Biernacka jest założycielką bloga modowego ashplumplum.com i z pewnością te wszystkie reguły spełnia. Blog powstał w 2012 roku i od tamtej pory działa jako przestrzeń, która jest wypełniona czarno-białymi stylizacjami, które są mieszanką minimalizmu i delikatnej ekstrawagancji. Blogerka właśnie zakończyła pierwszy rok nauki w Wyższej Szkole Viamoda Industrial. Od ponad roku Asia odnosi również ogromne sukcesy na swoich kontach social media, gdzie obserwują ją tysiące czytelników. Porozmawialiśmy z Asią o prowadzeniu bloga, o szkole oraz o wyzwania jakie czekają dobrze rokującą blogerkę modową.


Obecnie studiujesz, pracujesz, a w wolnym czasie prowadzisz swojego bloga modowego. Skąd bierzesz na to wszystko czas, a przede wszystkim siły? Czy te wszystkie rzeczy w jakiś sposób się ze sobą łączą?

Szczerze mówiąc, nie jest łatwo połączyć wszystkie te rzeczy na raz, ale każdy kolejny sukces napędza mnie do tworzenia nowych rzeczy. Nie lubię się nudzić, więc zapełniam swój czas maksymalnie. Czasami chciałbym odpocząć, poleniuchować, ale wiem, że wtedy może ominąć mnie wiele ciekawszych projektów. Motywacje czerpię z chęci samorozwoju i bycia szczęśliwym człowiekiem. Nie jest łatwo, ale chcieć to móc. Faktycznie, bywa tak, że moja szkoła, praca oraz mój blog łączą się w pewien sposób. Dzięki szkole o takim kierunku dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, które pozwoliły mi się rozwinąć w sferze mojego bloga, to z kolei przyczyniło się do tego, że mogę pracować przy wspaniałych, modowych projektach.

Czy Twoje studia były spowodowane tym, że Twój blog się tak rozwinął czy jednak planowałaś to o wiele wcześniej?
Może to najprostsze stwierdzenie, ale od dziecka interesowałam się modą. Kiedy usłyszałam o tej uczelni od razu wiedziałam, że chciałabym się podjąć tam nauki. Dzięki tym studiom mogę rozwijać swoje pasje i poszerzać wiedzę. Moda jest tak obszernym tematem, że warto kształcić się w tym kierunku i poznawać ją od zaplecza, a nie tylko ślepo podążać za trendami. Odpowiadając na Twoje pytanie to tak, blog pomógł mi wybrać uczelnię. Bardzo się cieszę z tego, jak wszystkie sprawy się potoczyły.

Czy przeprowadzka do tak dużego miasta jak Warszawa była dla Ciebie dużym wyzwaniem? Jak sobie poradziłaś w pierwszych miesiącach po przeprowadzce? Jak wygląda aklimatyzacja w takim mieście?
Sama nie mogę uwierzyć do tej pory, że tutaj mieszkam. Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że będę miała taka możliwość stwierdziłabym, że żartuje. Warszawa daje dużo możliwości, jeżeli ma się chęci do działania. Bardzo szybko się tu zaaklimatyzowałam i najchętniej zostałabym tu jak najdłużej.

Duże miasto daje również duże możliwości. Czy Twoja przeprowadzka zadziałała w jakiś sposób na Twoje blogowanie?
Różnica jest znacząca, wszystko zmieniło się po przeprowadzce do Warszawy. Dużo świetnej architektury, nowi fotografowie. Naprawdę czuję, że wszystko podąża do celu, który sobie założyłam i cieszę się, że mogę podzielić się moja wrażliwością z innymi. Tutaj mam możlwość pojawiania się na wszystkich eventach i imprezach branżowych.

Obecnie jesteś jedną z najczęściej obserwowanych osób na snapchacie. Czemu zawdzięczasz taką widownię? Jaki jest Twój sposób na osiągnięcie takich wyników?

Obecnie wiele osób pozakładało konto na snapchacie po tym, jak ukazał się ranking na portalu hash.fm. Nie jestem na bardzo wysokiej pozycji, ale faktycznie jest mi bardzo miło, że mogę dzielić się moją codziennością z tyloma osobami. Szczególnie że prowadzę swój profil już od dwóch lat, kiedy jeszcze mało kto interesował się tą aplikacją. Pokazuję to jak wygląda mój blog od zaplecza oraz zabieram moich obserwatorów na wszystkie eventy modowe na których mam okazję się pojawić.

Jak wygląda kręcenie Twoich filmików? Ile czasu poświęcasz na kręcenie?

Nie da się tego wyliczyć! Kręcę cały czas, jak mam tylko coś ciekawego do powiedzenia/ pokazania. Po prostu wyciągam telefon i mówię o wszystkim. Jest to nie odłączna część mojego życia na chwilę obecną. Czasem wynikają z tego przeróżne, zabawne sytuacje, ale to właśnie w tym kocham.
Wracając do swojej szkoły. Na Twoim snapchacie można również zobaczyć to, jak wygląda Twoja uczelnia oraz jak odrabiasz prace domowe. Jakie kierunek dokładnie studiujesz?
Tak ! Cały czas kręcę snapy z mojej uczelni i pokazuję, jak to wszystko wygląda od zaplecza. Nawet w tym roku, z mojego polecenia zapisało się kilka nowych studentów. Bardzo się cieszę, że po moich filmikach ludzie przekonali się do nauki w Viamoda. Studiuję komunikacje w modzie i projektowanie marki. Po moich studiach można zajmować się w zasadzie każdą dziedziną z branży modowej.

Ile czasu codziennie poświęcasz na naukę?
Szczerze? Chyba za mało niż bym chciała, ale nie jest to spowodowane lenistwem, a brakiem czasu. Jednak kiedy zbliża się sesja na studiach, każdą wolną chwilę poświęcam nauce. Zawsze staram się zrobić wszystko w wyznaczonym terminie i z całych sił pragnę jak najlepiej wykonać moją prace.

Jak wyglądają zaliczenia w takiej szkole? Na Twoim snapchacie nie raz widziałem, jak Tworzysz wiele ciekawych prac/zadań domowych. Czy są one też częścią zaliczenia?
Zaliczenia składają się z teorii i praktyki. Nie jest łatwo wbrew pozorom. Przesiedziałam już setki godzin nad projektami, żeby były dopieszczone w stu procentach. Bardzo lubię tą część praktyczna, bo można wykazać się swoimi umiejętnościami oraz kreatywnością.

Oprócz standardowych zajęć w szkole, jakie są najciekawsze zajęcia? Komu poleciłabyś takie studia?
Polecam te studia każdemu, kto chce robić cokolwiek w kierunku mody. Po tej uczelni można chyba zająć się każdą dziedziną z branży modowej i znaleźć swój wymarzony zawód. Jeżeli chodzi o najciekawsze zajęcia to ciężko powiedzieć, ponieważ większość mi się naprawdę bardzo podoba. Uwielbiam lekcje fotografii oraz lekcje rysunku.

Czy nauka w takiej uczelni niesie za sobą jakieś korzyści względem Twojego bloga?

Jak do tej pory nic takiego nie miało miejsca prócz akredytacji na Fashion Week w Łodzi, którą ostatecznie dostałam też jako autorka bloga. Suma sumarum miałam dwie wejściówki.

Przechodząc do Twojej twórczości, uważasz, że blog modowy kształtuje człowieka? Jak wpłynęło na ciebie prowadzenie bloga przez 3 lata?
Nie mogę powiedzieć czy kształtuje każdego. Blog pokierował mnie w bardzo dobrą stronę, odkryłam siebie oraz miejsce w którym chce być i to w czym się dobrze czuje. Z kolorowego ptaka przeszłam na totalny minimalizm, który wyraża mnie i w takiej postaci czuję się najlepiej. Wspaniale jest móc odnaleźć samą siebie! To chyba największa korzyść, jaką niesie za sobą blogowanie.

Jeśli blog kształtuje styl, to jak zdefiniowałabyś swój?
To chyba najtrudniejsze pytanie dla blogerki modowej. Nie umiem określić się jednym stylem. Lubię odkrywać nowości. Uwielbiam klasykę, minimalizm oraz surowe formy. Nie umiem ograniczać się barierami i określić się jednym wyrazem. Czasem zdarza mi się naprawdę poszaleć.

Czy Twój blog jest atakowany przez hejterów, czy raczej nie doświadczasz tego zjawiska?

Od czasu do czasu pojawiają się negatywne komentarze, szczególnie od ludzi którzy nie rozumieją mojego stylu. Na szczęście zdarza się to na tyle rzadko, że nie przywiązuję do tego zbyt wielkiej uwagi. Nie pozwolę obrażać się innym, dopóki sama siebie akceptuję.
Zastanawia mnie co robiłabyś w tej chwili, gdybyś nie założyła bloga?13
Robiłabym swetry na drutach (śmiech)! Tak na poważnie, to nie myślałam nad tym, ale pewnie w inny kreatywny sposób wykorzystywałabym swój czas. Nie wiem, nie umiem odpowiedzieć Ci na to pytanie.

Uważasz, że warto wyrażać siebie poprzez stylizacje oraz otaczanie się rzeczami czy kolorami, z którymi czujesz się dobrze? Czy to wpływa pozytywnie na nasz wizerunek, czy ludzie wolą oglądać zwykłe, nieskomplikowane osobowości?
Wydaje mi się, że warto. Jeżeli ludzie widzą naszą szczerość, chęć przekazania swoich pomysłów, emocji to ma to swoje zainteresowanie wśród publiczności i właśnie za takimi osobami podąża najwięcej czytelników. Cieszę się, jeśli motywuję moich czytelników do bycia sobą.

Mówisz o sobie, że jesteś minimalistką. Jaka byłaby Twoja rada dla innych, chcących podążać w tym

kierunku?
Bardzo prosta i krótka zasada, która daje ogrom możliwości –„mniej znaczy więcej”!

Dziękuję Ci za rozmowę. Życzę jeszcze więcej sukcesów. Powodzenia

(Wszystkich wyświetleń 5 354, z czego 1 w dniu dzisiejszym)