Maciej Sieradzky, uczestnik pierwszej polskiej edycji programu Project Runway. Ekscentryczny, zabawny i pomysłowy, obecnie lubiany przez masę fanów, finalista programu. Maciej, twórca marki Dzky. zgodził się odpowiedzieć na kilka moich pytań. Nasza rozmowa telefoniczna była dość długa i jeśli myśleliście, że Sieradzky to cichy i nieśmiały człowiek to jesteście w ogromnym błędzie. Dostałem odpowiedź na każde zadane pytanie. Projektant odpowiadał na moje pytania bez żadnych zacięć czy przerw co sprawiło, że mogłem poczuć pełen profesjonalizm z jego strony. Wybrałem dla Was najciekawsze fragmenty naszej rozmowy.


Jak wyglądały początki Twojej przygody z projektowaniem?

Pomysł na projektowanie ubrań wziął się w sumie z przypadku. Pierwsze myśli o projektowaniu pojawiły się już w liceum. Po ukończeniu szkoły średniej zacząłem studia na łódzkiej politechnice, które bardzo szybko rzuciłem, potem kolejny raz zrobiłem tak samo. Nadal posiadam tylko wykształcenie średnie.

Jak trafiłeś do programu? czy ktoś miał znaczący wpływ na Twoją decyzję?
Nie, nikt nie miał wpływu na moją decyzję. Pomyślałem, że czemu nie, choć nie wiedziałem czy to dobra decyzja. Trzeba się liczyć z tym że będzie się obserwowanym, nagrywanym i czeka mnie wiele ciężkich zadań. Pomyślałem sobie ”raz się żyje”, i teraz tego nie żałuję.

Spodziewałeś się, że dostaniesz się do finałowej trójki?
Na początku programu myślałem, że fajnie, że tutaj jestem ale przez dłuższy okres nie mogłem uwierzyć w swoje możliwości, co pewnie było widać w niektórych odcinkach. Był pewien okres kiedy czytałem wszystkie negatywne opinie na mój temat i sam sobie wkręcałem to, że jestem w tym programie tylko po to żeby powiedzieć coś głupiego. Tak na prawdę jakieś dwa tygodnie przed końcówką programu, uwierzyłem że skoro jestem w finałowej trójce to znaczy że nie jestem tutaj tylko w roli maskotki programu , ale równiez mogę pokazać swoje możliwości. Słowa jakie słyszałem poza kamerami od wielu ludzi, sprawiają że miałem motywację aby walczyć o wygraną.
 

Czytałem wiele opinii na temat tego, że fartem przechodziłeś z odcinka na odcinek
Tak jak wspomniałem, na początku programu czytałem wszystkie negatywne opinie na swój temat, czytałem różne publikacje i to mnie jeszcze bardziej dołowało. Obecnie wierzę w siebie i nie przejmuje się taką krytyką. Robię swoje i mam nadzieję, że uda mi się udowodnić to że coś potrafię. Owszem kilka pomysłów w czasie trwania programu narodziło się pod koniec zadania, co nie znaczy, że moje prace były z tego powodu gorsze. Liczy się pomysł. Praca pod presją czasu bywa bardzo stresująca.

Już od pierwszego odcinka Project Runway można było zaobserwować, że z pozoru cichy i niepewny siebie chłopak, jest zakręconym artystą. przyznaj się, jesteś szalony…
Czy jestem szalony? Chyba każdy z nas jest poniekąd (śmiech). Na pewno nie jestem cichy, może sprawiałem takie wrażenie ale uwierz mi, że taki nie jestem. Co do mojej nie pewności siebie, faktycznie moja niska samoocena czasami mnie zjadała od środka ale dzięki programowi bardzo dużo się nauczyłem i na ta chwilę bardzo w siebie wierzę.


Powiedz mi, co planujesz robić po programie bez względu na to czy wygrasz lub zostaniesz pokonany?
Bez względu na to czy wygram czy też nie, zamierzam rozwijać moją markę. Postanowiłem także, że będę tworzyć projekty pod własnym nazwiskiem. Obecnie do sprzedaży trafia kilka moich projektów sygnowanych marką Dzky. Będą to bluzy, torby i t-shirty w bardzo przystępnych cenach, a pod moim nazwiskiem będę już tworzyć prawdziwe pełne kolekcje. Obecnie planuję jesienną kolekcję i mam nadzieję że wszystko pójdzie w dobrym kierunku.

Życzę samych sukcesów
Dziękuję! Jeśli jednak coś się nie uda, to po prostu będę zmuszony poszukać jakiegoś innego zajęcia. Na razie o tym nie myślę, skupiam się na mojej pracy. Przede mną kilka ciekawych wyzwań. Czas pokaże.

Czy możesz i coś powiedzieć o swojej finałowej kolekcji?
Miałem za zadanie stworzyć dziesięć sylwetek, co wbrew pozorom jest bardzo trudne. Zawsze trzymam się zasady, że kolekcja powinna być spójna. Przy tworzeniu większej ilości sylwetek jest większa szansa na bardziej zgraną całość. Podczas tworzenia tych dziesięciu kreacji czekała mnie masa zadań i wiele czasu żeby zrobić tak aby kolekcja była tworzyła całość ale jednocześnie żeby wszystko nie było takie samo.

Nawiązałeś jakieś przyjaźnie z uczestnikami programu?
Na pewno kilka dobrych znajomości. Mam dobry kontakt z Dorotą i Piotrem. Razem z Lilianą i Kubą bardzo się polubiliśmy, w końcu spędziliśmy ze sobą najwięcej czasu. Bardzo się cieszę że mogłem poznać takie osoby ja Anja Rubik czy Tomasz Ossoliński.

Posmakowałeś już trochę sławy? W końcu udało Ci się zebrać prawie 100 tysięcy fanów na facebooku!

Czy ja wiem, na pewno coś się zmieniło. Ludzie podchodzą do mnie na mieście, rozpoznają mnie, robią sobie ze mną zdjęcia. To jest bardzo miłe. Serdecznie ich wszystkich pozdrawiam!

Teraz pytanie, które dręczy większość z Twoich fanów. Czy masz już swój wymarzony telefon?
Tak (śmiech) kupiłem sobie nowy telefon (dementuję, że z funduszy jaką miałem na zrobienie kolekcji)


Opowiedz trochę o swoim stylu projektowania. Bez względu na wyniki finału, jakie kolekcje chcesz tworzyć i kto ma być Twoim potencjalnym klientem?
Pod szyldem marki Dzky. będę tworzyć głównie bluzy i t-shirty dla osób młodych preferujących sportowy styl. Kiedy uda mi się wypuścić pierwszą kolekcję pod swoim nazwiskiem, na pewno będą to projekty skierowane dla każdego. Nie zamykam się na żadne przedziały wiekowe. Zobaczymy co będzie.

Z jakimi materiałami najczęściej pracujesz?
Na pewno dzianiny, z których tworzę moje już ‚słynne’ plecionki, eko skóra, a do finałowej kolekcji użyłem nawet folii PCV. Nie wykluczam w przyszłości użycia lepszych gatunkowo materiałów.
Obiecaj mi jedno, nie zrób kolekcji partej na szarej dresówce…
Obiecuję (śmiech) to nawet nie są moje klimaty.

Dla jakiej gwiazdy chciałbyś stworzyć kreację?
Wiesz, jak na razie nie mam takich upodobań. Tworząc projekty myślę o wszystkich ludziach, chyba nie lubię skupiać się na konkretnej osobie. Style gwiazd się bardzo zmieniają. Oczywiście fajnie było by stworzyć coś dla wielkiej gwiazdy.


Jakie to uczucie zobaczyć Anję Rubik w swoim projekcie?
Jeszcze rok temu nie uwierzyłbym, że będę w finale Project Runway, a tym bardziej, że Anja Rubik zdecyduje się ubrać akurat moją kreacje. To niesamowite uczucie, kiedy pierwszy raz zobaczyłem jak Anja wychodzi w mojej siatkowej spódniczce, zaniemówiłem. To było piękne!

Jak oceniasz swój własny styl ubioru? Czy przywiązujesz dużą wagę do tego jak wyglądasz? Gdzie kupujesz swoje ubrania?
Nie wiem czy mój styl da się opisać, nie wiem czy to w ogóle jakiś styl. Lubię sportową odzież. Kiedyś często zaglądałem do lumpeksów, obecnie mam bardzo mało czasu na to, a na szperanie pomiędzy wieszakami potrzeba sporo czasu. Oprócz tego odwiedzam sieciówki. Noszę również własne projekty.

Interesuje Cię zjawisko polskiej blogosfery> Obserwujesz jakieś blogi modowe?
Szczerze mówiąc, nie mam na to czasu i nie znam prawie żadnych blogów modowych. Wiem o ich fenomenie i to się ceni, że wielu ludzi próbuje swoich sił jako blogerzy. To chyba ciężka praca. Jedyne blogi jakie udaje mi się odwiedzić od czasu do czasu to blog Tamary (Macademian Girl) oraz Twój blog.


Na zakończenie chciałbym poprosić Cię o przekaz dla młodych, zdolnych ludzi w naszym kraju. Co chciałbyś im powiedzieć?
Na pewno to żeby wierzyli w siebie i pomimo różnych przeszkód lub rodzinie która jest przeciwna ich planom. robić swoje. Myślę że to jest najważniejsze.
Dziękuję za rozmowę i trzymam za Ciebie kciuki!

Dzięki! Do usłyszenia.

 

(Wszystkich wyświetleń 493, z czego 1 w dniu dzisiejszym)